Ogrzewanie mieszkania klimatyzacją przy -20 st. C.

Podczas najgorszej zimy od 16 lat redakcja WysokieNapiecie.pl sprawdziła, jak spisze się ogrzewanie 80-metrowego, zewnętrznego mieszkania klimatyzacją i ile wyniesie rachunek za energię elektryczną. Okazało się, że dane podawane przez producenta nie do końca są zgodne z rzeczywistością.

Tegoroczny styczeń był najzimniejszy od 16 lat. Załamanie wiru polarnego sprawiło, że całymi dniami temperatura w Warszawie była niższa niż na Spitsbergenie (gdzie z kolei było wyjątkowo ciepło). Średnia temperatura całego stycznia w Warszawie wyniosła -5,5 st. C (regularnie spadając w nocy w okolice -10 st. C). Dla porównania średnia w styczniu ubiegłego roku wynosiła +2,5 st. C. Największa fala mrozów przyszła jednak w pierwszych dniach lutego, gdy temperatura w Warszawie spadła poniżej -20 st. C, a przez kilka dni z rzędu nawet na moment nie rosła powyżej -10 st. C.

Co warto wiedzieć planując ogrzewanie klimatyzacją

Przez cały ten okres redakcja WysokieNapiecie.pl ogrzewała 80-metrowe mieszkanie klimatyzacją. Celem było sprawdzenie w praktyce, czy powietrzne pompy ciepła rzeczywiście nie radzą sobie w polskim klimacie, jak sugerują liczne komentarze internetowe. Redakcja chciała zweryfikować, czy przy ostrych mrozach urządzenie się wyłączy, zamarznie, będzie hałasować lub często się rozmrażać, a także czy zapewni komfort mieszkańcom – czy nie będzie powodować uciążliwych podmuchów ciepłego powietrza oraz – co szczególnie istotne w kontekście „rachunków grozy” – ile zużyje energii i jaki będzie koszt.

Co więcej, redakcja WysokieNapiecie.pl celowo ogrzewała większość mieszkania (poza sypialniami) w środku nocy, gdy temperatury były najniższe, a sypialnie dogrzewała w ciągu dnia. Pompa ciepła pracowała więc w najmniej korzystnych warunkach – sprężając bardzo zimne powietrze i podnosząc temperaturę w salonie nawet do 23 st. C nocą. Dodatkowo ustawiono tryb „cichej pracy w pomieszczeniu”, ograniczający przepływ powietrza, co obniża sprawność, ale zwiększa komfort akustyczny.

Rachunek za prąd za ogrzewanie pompą ciepła powietrze-powietrze

Efekty można ocenić na podstawie rachunku za styczeń – wyniósł on 575 zł i obejmuje całkowite zużycie energii w mieszkaniu, w tym oświetlenie, gotowanie, sprzęt elektroniczny oraz dystrybucję prądu.

Z tej kwoty 246 zł stanowi koszt samego ogrzewania klimatyzacją. Urządzenie zużyło w styczniu 328 kWh energii elektrycznej.

Co wyszło taniej? Ogrzewanie klimatyzacją czy ciepłem sieciowym?

Identyczne mieszkanie w tym samym budynku zużyło w tym czasie blisko 4 GJ (1,1 MWh) ciepła z miejskiej sieci. Przy obowiązującej stawce 72 zł/GJ koszt ogrzewania wyniósł 285 zł. Gdyby zastosować realne koszty rynkowe (ponad 120 zł/GJ), rachunek sięgnąłby niemal 500 zł za sam styczeń (bez kosztów stałych).

Pierwszy wniosek redakcji WysokieNapiecie.pl: nawet w najzimniejszym styczniu od 16 lat ogrzewanie klimatyzacją okazało się tańsze niż ogrzewanie miejskie w sąsiednim mieszkaniu.

Tańszy prąd w taryfie dynamicznej czy strefowej?

Średni koszt energii zużytej do ogrzewania wyniósł ok. 75 gr/kWh brutto (z dystrybucją), mimo że styczeń był miesiącem wysokich cen energii. Co ciekawe, było to więcej niż w taryfie G12 (ok. 62 gr/kWh), co oznacza, że w tym konkretnym miesiącu ogrzewanie mogłoby być jeszcze tańsze w taryfie strefowej.

Redakcja nie zamierza jednak rezygnować z taryfy dynamicznej, ponieważ w pozostałej części roku pozwala ona znacząco obniżyć koszty energii.

Ogrzewanie klimatyzacją przy silnych mrozach – czy urządzenie się wyłączy?

Drugie zaskoczenie: klimatyzacja bez problemu ogrzewała mieszkanie nawet przy -20 st.C, mimo że producent deklaruje pracę do -15 st.C. Urządzenie nie wyłączyło się i utrzymywało stabilną pracę.

Komfort użytkowania

Nie potwierdziły się obawy dotyczące hałasu, częstego odszraniania czy silnych podmuchów powietrza. Nawet w trybie cichym klimatyzacja zapewniała komfort cieplny, a nawiew był praktycznie nieodczuwalny.

Defrost i lód

Proces odszraniania następował co dwie–cztery godziny i był praktycznie niesłyszalny. Zaskoczeniem była natomiast ilość lodu – w ciągu miesiąca na balkonie zgromadziło się ok. 50 litrów.

Czy klimatyzacja wysusza powietrze?

Zdaniem redakcji WysokieNapiecie.pl – to mit. Urządzenie osusza powietrze tylko w trybie chłodzenia. Podczas ogrzewania wilgoć usuwana jest z powietrza zewnętrznego, co powoduje powstawanie lodu przy jednostce.

Zużycie energii w trybie stand-by

Negatywnym zaskoczeniem okazał się pobór mocy w trybie czuwania. Urządzenia zużywają ponad 10 W, a przy temperaturach poniżej 10 st. C nawet 50 W, co może zwiększyć roczne rachunki o kilkadziesiąt złotych.

Rzeczywisty COP a dane producenta

Producent deklaruje współczynnik SCOP na poziomie 4,22, jednak w ekstremalnych warunkach zimowych rzeczywisty COP był znacznie niższy. Szacunki redakcji wskazują, że w najzimniejszym okresie mógł wynosić około 2.

Parametry mieszkania (#WNLAB)

Testowane mieszkanie ma 80 m kw, znajduje się w budynku z lat 90., jest dobrze ocieplone i wyposażone w rekuperację. Dzięki dużej bezwładności cieplnej możliwe było ograniczenie ogrzewania do około 10 godzin na dobę.

Mity a rzeczywistość

Wokół pomp ciepła narosło wiele mitów, wynikających zarówno z błędów instalacyjnych, jak i dezinformacji. Test redakcji WysokieNapiecie.pl pokazuje, że nawet w trudnych warunkach zimowych ogrzewanie klimatyzacją może być efektywne i relatywnie tanie.

Gdyby nie praktyczny test, redakcja podchodziłaby do tego rozwiązania znacznie bardziej sceptycznie. Tymczasem wyniki – uzyskane w najtrudniejszych warunkach – okazały się lepsze od oczekiwań.

Autor: Bartłomiej Derski, Partner WysokieNapiecie.pl